|
|
Rogi dmią w leśnej gęstwinie
Na ich wojennej nucie wychynął Orzeł Biały
Dumnie pierś wypinając
Zakwilił złowieszczo
Rozpostarł skrzydła swe mocarne
Uderzył szponami, dziobem
Ha ! Cóż to za bój !
Wróg pada pokotem
Krwią zbluzgane piękne pióra Orła lśnią
Ha ! Te uśmiechnięte słowiańskie lica
Co strachu nie znają
Krwi swej upuścić nie dają
Posoce mężne ramiona wroga skąpały
... A nad nimi, hen, tam wśród obłoków
Bojowo kwili Orzeł Biały
Tam krążąc czyha... KU PRZESTRODZE !
Arkon
|
|